Podsumowanie Festiwalu Fotoforma 2025 w półzdaniach i półslówkach
cała ja zaangażowana i zachwycona
wciąż rozpływam się wspominając kadry Krystiana Bielatowicza wedlowskie historie były ciepłe i rozczulające, po – był Pawełek
medal za najbardziej konkretny i wypełniony wiedzą wykład zdobywa Bartek Dziedzic – był świetny!
jak do tego doszło – nie wiem, że zdążyłam na końcówkę opowieści Kasi (Maluch w kadrze) tam przypomniałam sobie, jak rodzą się marzenia
fantastyczny fan sprzętu i specjalista? to Piotr Chrobak z APC Films
wzięłam udział w bardzo! praktycznych warsztatach, których partnerem było Sony
spotkanie na które czekałam najbardziej to kolorystyczna uczta u Bartka Warzechy, nawet trochę bałam się, że tak dużo zobaczyłam przed, że podczas spotkania jakoś się rozczaruję
ale
tam była sama magia – ten człowiek patrzy i widzi więcej i ma w sobie jakiś przedziwny rodzaj spokoju, pewności siebie i skromności, ogromnej autentyczności (nikt nie gra, a wszystko współgra), rozczarowujące było to, że Częstochowa – gdzie odbywają się wykłady artysty (tak!) – jest tak daleko
najważniejsze:
była ze mną
moja wymarzona koleżanka z branży,
czyli przyjaciółka od zawsze
maksymalnie wkręcona Daga Łuka
gęsia skórka, wrażliwość, zabawa. nowości, sprzęt, kosmos-t, zmiany, wyładowania atmosferyczne,
tu wymieniam minusy dające plusy:
nie poczilowałam w strefie czilałtu, bo nie miałam czasu
nie sprawdziłam wszystkich wystawców, bo nie miałam czasu
poproszę o trzeci dzień lub takie coś od Hermiony Granger
na otarcie łez zaopatrzyłam się w nowe wydawnictwo! dobrej fotografii – Magazyn Analog
i tak sobie wspominam… i jest kawka-tęskniawka za tym czasem